Podarte spodnie są… szlachetniejsze!

Kategoria: Blog

spodnie jeans

W ostatnich latach wróciły do mody „zniszczone” ubrania jeansowe. Wszelkiego rodzaju przetarcia i nacięcia na spodniach i kurtkach z jeansu królują na wybiegach i zwykłych ulicach. Spodnie z dziurami świetnie pasują do trampek, podkreślając niezależność danej osoby, ale też do szpilek – są dla nich wspaniałym kontrastem, tworząc elegancki casualowy look. Jednak niewiele osób wie, że proces „niszczenia” ubrań nazywa się ich uszlachetnianiem.

Uszlachetnione tkaniny

Wyspecjalizowane w tej dziedzinie firmy oferują uszlachetnianie samych tkanin, ale też uszlachetnianie wyrobów gotowych. Na życzenie klienta materiały lub ubrania są w specjalny sposób cięte, dziurawione, spierane i postarzane. I wbrew pozorom, nie jest to łatwe zadanie! Profesjonalne uszlachetnianie tkanin wymaga dużej wiedzy o różnego rodzaju materiałach. „Zniszczenia” muszą być tak zaplanowane, by produkt w dalszym ciągu dało się wygodnie nosić i można było bezpiecznie prać. Pamiętajmy, że w całej partii ubrań nacięcia i przebarwienia muszą być dokładnie w tych samych miejscach. Dlatego też masowe uszlachetnianie wyrobów gotowych jest bardzo pożądaną usługą na rynku.

A może nowy kolor?

Pod pojęciem uszlachetniania znajduje się też farbowanie tkanin i ubrań. Bardzo często zdarza się, że kolekcja kurtek w danym kolorze nie sprzedaje się dobrze, natomiast po jej przefarbowaniu na modny w danym sezonie kolor, kurtki są rozchwytywane jak świeże bułeczki. Z możliwości uszlachetniania korzystają najczęściej producenci, którzy wyprodukowali jakąś kolekcję ubrań, jednak okazuje się, że po drobnej zmianie będzie się ona lepiej sprzedawała. Często też uszlachetnia się klasyczne ubrania, które nie chcą się sprzedać. Gdy zaczyna się wiosna, zwykłe jeansy nie robią takiej furory w sklepach, jak te w żywych i pastelowych odcieniach. Podobnie jest z koszulami. Białe koszule są bardzo formalne i kojarzą się z pracą. Czarne i kolorowe modele panie chętnie zakładają na randkę czy kolację z koleżankami.